Kobieta na motocyklu

 

Pojęcie „słaba płeć” już chyba przestaje istnieć w dzisiejszym świecie. Nie ma wyzwania, któremu kobiety by nie podołały, a do tej pory przypisywane były tylko mężczyznom. Rzecz jasna motocykle to kolejny obszar, gdzie kobiet jest z każdym rokiem więcej. Liczba kursantek ubiegających się o prawo jazdy kategorii A stale rośnie. Jak sobie radzą? Jakie przeszkody muszą pokonać? Czy są lepsze od mężczyzn na motocyklach?

 

O tym, jak Polki radzą sobie w motocyklowym, męskim świecie wie najlepiej Aleksandra Czernia. Pierwsza kobieta dyrektor dwóch autoryzowanych salonów Harley Davidson w Polsce oraz założycielka klubu „Diablice”. W całej Europie prawdopodobnie nie ma ani jednej przedstawicielki płci pięknej mogącej pochwalić się podobnymi dokonaniami! A rozpocząć przygodę z Harleyem wcale nie wydaje się takie trudne. Wystarczy, że kobieta powie sobie „Dosyć oglądania trasy z tylnego siodełka” i wsiądzie na własną maszynę.

Kobiety na motocyklach to przede wszystkim zwyczajne dziewczyny. Mogą być nimi fryzjerki, dentystki, prawniczki, przedstawicielki wolnych zawodów. Jedno, co je łączy, to pasja. Pasja do wolności i niebanalnego stylu życia. Wzrost zainteresowania kobiet jednośladami coraz częściej widać gołym okiem na polskich drogach. Skojarzenie „Harleyowiec” już dawno przestało być utożsamiane z silnym, brodatym facetem i nawet na tak ciężkiej maszynie można często o wiele mniejszą kobietę. We wrocławskim klubie Harleya prawie połowa członków to kobiety.

Na kursach i warsztatach jazdy motocyklowej zarówno od kobiet i mężczyzn wymaga się tego samego. Ze strony praktycznej dziewczyny robią dokładnie to samo, co mężczyźni. Odpowietrzają hamulce, zdejmują koła. Ponieważ nie mają dużej siły fizycznej, nadrabiają wyobraźnią i pomysłowością - na przykład, przy zdejmowaniu koła siadają wzdłuż motocykla pomagając sobie nogami. W swojej pracy są systematyczne i nie oczekują błyskawicznych efektów. Dzięki takiej kombinacji, dziewczyny świetnie opanowują podstawy techniki jazdy. A podstawy są najważniejsze w każdym sporcie, gdyż dopiero na nich można zacząć budować konkretne umiejętności. Nic odkrywczego również w tym, że kobiety są w wielu aspektach bardziej wytrzymałe od mężczyzn. Owszem, są słabsze, ale dłużej potrafią wytrzymać stałe, umiarkowane obciążenie fizyczne. Największe różnice między kobietą a mężczyzną w tym przypadku dotyczą reakcji na stres. Zwykle jest tak, że mężczyznę trzeba wyhamowywać w jego zapędach, a kobietę uspokoić, zachęcić by zaufała sobie i maszynie. Kobiety są po prostu rozsądniejsze.

Motocyklista w Polsce nie ma łatwego życia. Najczęściej jest uznawany za kogoś bardzo lekkomyślnego, idiotę lub dawcę organów. Jeżeli na jednośladzie jeździ kobieta - opinia bywa jeszcze gorsza. Natomiast w Europie, np. we Włoszech, nikogo nie dziwi starsza Pani na obcasach i z siatką pełną zakupów, jadąca na skuterku. I tam jest to normalne! Dziewczyna na motocyklu czy na skuterze nie wzbudza absolutnie żadnej sensacji. Jeździ tak do pracy, na zakupy, na spotkanie ze znajomymi, na randkę, wszędzie! I o to chodzi u Nas, takich zmian potrzeba nam w mentalności polskiego społeczeństwa.

 

Jeżeli chcecie bliżej zapoznać się z działalnością Aleksandry Czernia, zapraszamy na stronę prowadzonego przez nią salonu Harley Davidson we Wrocławiu. Kliknij tutaj!

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 20 sierpień 2012 23:51

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież

  • Popularne
  • Tagi
Znowu mam migrenę

Znowu mam migre…

październik 30, 2012

Jaka jest dzisiejsza kobieta sukcesu?

Jaka jest dzisi…

październik 26, 2012

Czy Polki jeżdżą po seks?

Czy Polki jeżdż…

październik 23, 2012

Dlaczego powinnam wybrać pilates?

Dlaczego powinn…

październik 20, 2012

Newsletter - dodaj mnie

Rejestracja

Rejestracja użytkownika
lub Anuluj
Ta witryna używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie Polityki Plików Cookies. Akceptuję